Nowi sąsiedzi, zdalne nękanie, medium – historia kontroli umysłu pani D.

Otrzymaliśmy na skrzynkę historię, której bardzo dużo szczegółów potwierdza się u innych osób z różnych części Polski np. szuranie czegoś ciężkiego piętro wyżej  w ślad za przemieszczającą się poszkodowaną…

„Moja historia zaczęła się od tego, że wprowadzili się nade mną nowi sąsiedzi -pan architekt wraz z żoną (p. Borys i p. Małgorzata P***lewicz). Od razu zaproponowali mi założenie ich rur w moim mieszkaniu. Zgodziłam się na to. Remont swojego mieszkania przeprowadzali prawie przez rok. Za ten czas byli u mnie, może z 2 razy. Byli niemal u wszystkich sąsiadów. Sprawiali wrażenie kulturalnych i przyzwoitych ludzi. Nie robili też tajemnicy, że posiadają kilka mieszkań. Co było dziwne w tym mieszkaniu prawie nie mieszkali, a przyjeżdżali tylko na weekendy. Natomiast w tym mieszkaniu cały czas ktoś przebywał, nigdy nie zapalał światła. Myślałam, że to robotnicy. Byłam przez nich pilnowana, nawet w toalecie. Były też częste próby wymuszeń na mnie wyjść z domu. Słyszałam ich współpracę z sąsiadami. Byłam również dręczona słownie.

Punktem kulminacyjnym tych dręczeń był Wielki Piątek ub. roku. Nie mogąc już tego wytrzymać zaczęłam płakać i wtedy usłyszałam rozmowę dwóch osób: „No i jak dzisiaj?”; „Aż się pożyczała”; osoba pierwsza wyraziła wielkie zadowolenie i odpowiedziała z wielką satysfakcją; „No, no, no”. Później jeszcze parokrotnie słyszałam relacje z moich dręczeń, po których mężczyzna wyrażał zadowolenie lub nie .Najgorsze zaczęło się dopiero później. Słyszałam rozmowy o mnie i o moim mieszkaniu (prawdopodobnie z agencją nieruchomości, z która powiązani są właściciele mieszkania), że mieszkanie ładne, duże dwu pokojowe, a ja jestem problemem. No i że jestem dobrą kandydatką, bo bez rodziny .Wszystko było spisywane . I wtedy się dopiero zaczęło się na dobre. Jak niemal każdy target przeszłam przez 24godz monitorowanie, szukanie wrażliwych słów i sytuacji, niezwykle uprzykrzający życie gang stalkerów, nieszczędzący również wulgarnych i piętnujących mnie wyzwisk. Ciąg dalszy gaslighting czyli osaczanie i Street theatre, mający na celu wzbudzić paranoję. Oprócz piętnujących mnie i straszących wiecznie głosów niezlokalizowanych (myślałam wtedy, że robią to sąsiedzi, a nie głosy osób przekazywane za pomocą promieniowania pasywnego). Domyśliłam się później, ponieważ przy odezwaniu się niektórych czułam silny ból, jakby porażenie prądem. Oprócz monitoringu technicznego, byłam pilnowana przez osoby opłacone, rekrutowane z najbliższego otoczenia. Osoby te chodziły za mną, obserwowały mnie, nawet wchodziły za mną do sklepu, robiono mi zdjęcia. Przedstawiano wcześniej przygotowane scenki, które były kolejnym piętnowaniem mnie lub miały mnie wpędzić w jakąś psychozę np. głosy radiacyjne informują mnie o śmierci mojej mamy, że w moim domu leży trumna, następnie, że przeze mnie umarło dziecko, bo nie zostawiłam im otwartego mieszkania (o co zresztą prosiła przedtem właścicielka mieszkania nade mną ) i co się dalej dzieje otóż w samochodach czekają na mnie podstawieni aktorzy (ale ja jeszcze o tym nie wiem) i wykrzykują, że: „przez tą k… umarło dziecko”, „jak ona wygląda”. Następnie scenki odgrywane przez głosy radiacyjne -zawodząca płacząca matka i ojciec rzekomego dziecka. W domu to samo, ale już przez tych samych ludzi przebywających nade mną. Mimo absurdu sytuacji zaczynam się zastanawiać, a oni sprawdzają moją reakcję. Monitoring permanentny. Z początku wiedziałam, że są podsłuchy i to już od bardzo dawna, ale oczywiście przy każdej próbie wspomnienia o tym Gang Stalkerów próbował wmówić mi, że jestem wariatką. Domyśliłam się po pogłosie w telefonie oraz po dziwnym zjawisku -przy włączonym odbiorniku radio lub tv, dźwięk był odbierany wcześniej jak przez satelitę. To mnie zastanawiało. Nie wiedziałam jeszcze, że jestem też bezczelnie podglądana. W czasie kąpieli usłyszałam pewne do mnie aluzje i to że każdy kto chce może mnie oglądać. Wtedy jeszcze myślałam, że blefują chcąc mnie zdenerwować, ale zaczęły dochodzić inne rzeczy np. biorę jakąś rzecz ze stołu, a głosy w mieszkaniu nade mną  informują mnie co dokładnie biorę i tak kilka razy, przy kąpieli i nie tylko dochodzi do molestowań seksualnych, słownych. Powiedziałam, że zadzwonię na policję. Glos przeprasza mnie i informuje, że policja jest niepotrzebna. Wspomnę jeszcze o grupkach wykrzykujących na ulicy, nieopodal moich okien teksty np.: „Bezdomna wariatka” (dodam że kartą przetargowa straszenia mnie była utrata mieszkania), „dziwka”; „opętana”, jednym słowem publiczne znieważenie bez użycia nazwiska, ale z dodaniem wrażliwego, wcześniej ustalonego słowa, żebym wiedziała, że chodzi o mnie. Ponadto mnóstwo pojawiających się obok mnie  samochodów i ludzi. Ofiara czyli ja target miałam czuć się osaczona. W mieszkaniu na górze ktoś nade mną cały czas chodził nawet do toalety, stała asysta przy kąpieli, wchodząc do pomieszczenia np. kuchennego, ktoś stale kręcił kranem lub spuszczał wodę w WC. W mieszkaniu nr 12 obok mnie, od kuchni siedziała kobieta prawdopodobnie kierująca tymi wszystkimi grupami. Stalkerzy np. z góry mieli za zadanie mnie prowokować i wymuszać przejście do pomieszczenia kuchennego, gdzie siedziała przez ścianę ta kobieta, informowali ją słowami „masz ją tam teraz „.Oczywiście tak jak w innych przypadkach odizolowano ode mnie sąsiadów oraz angażowano do scenek .Często do znudzenia powtarzano słowa: „nie wyjdzie „, „nie pójdzie „, tak przez cały dzień. A wieczorem, że mam wyjść, bo „sąsiad” będzie spełniał małżeńskie obowiązki. Widać było że wszystkie 4 mieszkania obok mnie postępują wg jednej instrukcji. Electronic Harrasment obecny był przy wszystkich przeze mnie wymienionych etapach. SKUTKI ZDROWOTNE: W mieszkaniu nade mną nr 15,wprowadzony został sprzęt wraz z operatorami, urządzenia mikrofalowe, generatory fal vibracyjno pulsacyjnych, urządzenia laserowe, teleskop + jeszcze inny nieznany mi bliżej sprzęt (domyślam się po objawach ). Skutki ZDROWOTNE wywołane tym sprzętem: utrata wzroku 4 biopsje, ciągłe osłabienie, brak koncentracji, utrata pamięci, skoki ciśnienia, palpitacja serca, utrata włosów, szum w uszach, bóle głowy, bóle nerek, wrażenie poparzenia układu pokarmowego oraz uszkodzeń mózgu, 2 tyg. temu miałam wrażenie przypalenia części mózgu a każda kolejna porcja promieniowania skutkowała, potwornym bólem jakby otwierania żywej rany. Na twarzy pojawiły się wypryski jakby po jakieś substancji chemicznej, na ustach czułam posmak dziwnej substancji. Spuchnięte palce prawej dłoni, palec wskazujący i środkowy, utrata wagi 14kg w ciągu 2 miesięcy.

Oprócz operatorów nade mną, byli obecni lekarze. Proponowano mi nawet kilkukrotnie operację. Podejrzewam, że w celu wszczepienia chipa. Próbowano cały czas wmawiać mi, że jestem psychicznie chora i że jest to szczególny przypadek schizofrenii z mową podwójną. Co jest oczywistą nieprawdą, a poza tym nie słyszałam o operacjach na schizofrenię. Moim zdaniem ewidentnie chodziło o chip. Jeśli chodzi o mowę, to próbowano za pomocą symulacji nią sterować. Wulgarny głos pochodzący z echo radiacji próbował wmówić mi, że to są moje słowa. Oczywiście nie były. Najgorsze były noce. Naprzód głosy hipnotyzerów + generator fal vibrujacych, miały mnie doprowadzić do transu. Następnie stymulowano różne narządy w moim ciele, ale to jeszcze nie koniec, zrobiono sobie ze mnie medium. Na górze oprócz operatorów znajdowali się okultyści. Zbierali się jak zasypiałam. Kilka razy obudziłam się w czasie tego seansu. Zadawali duchowi, którego bez mojej zgody i wiedzy przywoływali przeze mnie kiedy spalam. Padały pytania: nt. kościoła, przyszłego roku, glosowania, skandali , które były kłamstwem, a za pomocą których mnie potem zniesławiano. W seansach uczestniczyło kilka osób. U mnie od tej pory zaczęły się problemy natury duchowej. Destrukcja na każdej płaszczyźnie psychicznej, fizycznej, duchowej. Stalkerzy nazywali to „wojną”. Mam wrażenie, ze jest to wojna o ludzka dusze i o majątek. Z moich spostrzeżeń: Widziałam 2 stalkerów poubieranych w bluzy lub koszulki z trupią czaszką. Na koniec jeszcze dodam o ciągłych szuraniach nad głowa i ustawianiem ciężkiego przedmiotu zawsze tam gdzie siedziałam. Po tym jak dali mi znać, że mnie widzą to ja się domyślałam, że to jest coś czym mnie widzą.

Za każdym razem jak wspomniałam o policji lub prokuraturze, słyszałam jedno zdanie: „podejrzana, uwaga do wszystkich grup”. Sąsiadów odizolowano a na ich miejsce przyszli ludzie powiązani z ta organizacją. Kiedy zaczynałam cos mówić o problemie rozpoczynało się zagłuszanie poprzez stuki, kręcenia kranem lub scenki pod oknem. Wychodząc z domu też nie jestem wolna, daje mi się to do zrozumienia na każdym kroku, chociażby przez echo radiację. Dodam tylko, że pewne rzeczy zgłaszałam na policję. Miał być dzielnicowy, ale do tej pory go nie widziałam. Napisałam również do pana min. Antoniego Macierewicza. Mam nadzieję, że ktoś z polskich władz ukróci w końcu ten haniebny proceder.  Moja historia niech będzie ostrzeżeniem dla innych ludzi, dowodem na to, że Mind Control jest faktem, a ofiary tego systemu przechodzą straszny dramat.”

Udostępnij:

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Nowi sąsiedzi, zdalne nękanie, medium – historia kontroli umysłu pani D."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
rumcajs
Gość
Ciekawe wiele szczegółów odpowiada mojej sytuacji od dawna ale ja poddałem się pozwoliłem na diagnozę schizofrenia paranoidalna i jem leki, ale bardzo zbliżone miałem/mam sytuacje od wczesnej młodości wtedy po mnie nieziemsko jeździli, gdy poddałem się, po latach pracy i studiach zaocznych, praktycznie wykluczony ze społeczeństwa z diagnozą psychiatryczną, życie stało się znośniejsze ..tzn życie.. wegetacja chciałem powiedzieć. Wciąż czarują sąsiedzi nie wiem czy to magia, okultyzm, maszyny psychotroniczne czy wszystko po trochu, po mojemu chodzi o energię która leczy zabierana gwałtem, lub o eksperymenty przez tortury mające wywołać zdarzenia paranormalne > pieniądze. Mogę poradzić innym którzy to przeżywają, walczcie… Czytaj więcej »
Karolina
Gość

Potwierdzam, podobna sytuacja.

Ewelina Pajdak
Użytkownik
Proszę zgłosić sprawę do najbliższej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej i na Pokicję, do skutku aż w końcu Ministerstwo ustanowi przepisy dotyczące użytkowania przedmiotówcemitującysz szkodliwe częstotliwości. Z tego co Pani napisała wykańczając fizycznie i emocjonalnie pozyskują mieszkania do wykupu a później wynajmują albo sprzedają. Jeżeli będą ustanowione przepisy prawnevto tego rodzaju larwy, bo tak nazywam prześladowców nie będą miały racji bytu i sytuacja się odwróci, w więzieniu na szacunek nie mieliby co liczyć bo kto by szanował anonimowych morderców? P.S Pare miesięcy temu zgwałcono mnie tak jakby, tego już nie zniosłam, obudziłam się gdy poczułam się tak jak podczas stosunku płciowego i… Czytaj więcej »
FRODO P300
Użytkownik

Czesc,byc moze moje doswiadczenia sie przydadza…Po 3 latach tortur wyjechałem turystycznie na robote do USA,uliczny teatrzyk ofiar zniewolenia umysłu trwał nadal,za oceanem…na ziemi supermocarstwa…ziemi CIA,FBI,NSA…to niemozliwe,niewykonalne,jasne jak słonce,zadne najtajniejsze służby POLSKIE nie moga miec wpływu na zachowanie obywateli USA,a w teatrzyku brali tez udzial zniewoleni,inwigilowani,podłaczeni do sieci neuronowej czarnoskórzy mieszkancy kraju za oceanem…PRAWDA Zawarta Jest W Słowach Ze ŹRÓDŁA,Edwarda Snowdena…możemy pozbyc sie złudzen.Zachecam do zapoznania sie z faktami.Wystarczy wpisac w googlach.Krótka piłka.Przerazajace Życzenia od Edwarda Snowdena.

Ewelina
Gość
Taki sam schemat zastraszania u mnie. Ewidentnie jest to praca zbiorowa. Zaangażowane są w to wszystkie osoby z otoczenia ofiary. Mają one wspólne przeświadczenie, że ofiara (czyli ja) jest podczłowiekiem, czy też złym człowiekiem. Często te osoby są bardzo wierzące i chodzą wspólnie do kościoła. Mam wrażenie, że główni kontrolerzy są ponad osobami, które nami sterują i oni też mają specjalny program dla tych sadystów – a jest nim Biblia. W ten sposób sadyści usprawiedliwiają swoją nienawiść – myśląc o ofierze, jako osobie demonicznej. Jeśli bliżej przyjrzeć się ich zachowaniu to nie jest ono neutralne. Czasem się całkowicie odblokowuje i… Czytaj więcej »
Marek
Gość

Siema. Każdy z was musi stać się psychologiem czy psychiatrą, nie słuchać szeptów od osób przechodzących ulicą. Grupa hipnotyzerów zakłada blokada na umysł podświadomy i w odpowiednim momencie aktywuje mechanizm. Najlepiej zająć się czymś co się kocha i nie słuchać dezinformacji, wsłuchać się w serce (dusze) i robić swoje. Taniec, pisanie, fitness. Zazwyczaj w hipnozie nagrywają seans i się chwalą dla najbliższego otoczenia. Na lajcie do góry głowa nawet nie zdajecie sobie sprawy ile autorytetów Polskich posiada paskudne historie i dalej brylują na czerwonym dywanie. Bez stresu, głęboki wdech i ejaaa.

wpDiscuz
Zapisz się do newslettera